Szukaj
  • Psychoterapia HELP

Psychoterapia humanistyczno-doświadczeniowa - na czym polega i czy jest skuteczna?

Zaktualizowano: 5 dni temu

Odpowiada Małgorzata Grudzińska, psycholog i dyplomowana psychoterapeutka humanistyczno-doświadczeniowa z Centrum Psychoterapii HELP w rozmowie z psycholożką Dominiką Zyśk.


Dominika Zyśk: Czym jest terapia humanistyczno-doświadczeniowa?

Małgorzata Grudzińska: Jest jednym z nurtów psychoterapeutycznych, to złożone podejście zarówno pod względem teoretycznym, jak i praktycznym. Do nurtu tego zaliczamy terapię Rogersa skoncentrowaną na osobie, terapię egzystencjalną, terapię Gestalt, focusing oraz terapię zorientowaną na emocje (EFT). Wielu terapeutów łączy w swojej pracy teorię i praktykę tych podejść w integracyjną psychoterapię humanistyczno-doświadczeniową. “Humanistyczną” - czyli bazującą na szacunku i uznaniu podmiotowości danej osoby, jej poczucia autonomii i dążenia do twórczego rozwoju. “Doświadczeniową” w rozumieniu, że zdrowie psychiczne warunkowane jest przez sposób w jaki człowiek doświadcza relacji z innymi ludźmi, samym sobą i światem. Podejście to ma szerokie zastosowanie w psychoterapii osób dorosłych - w pracy indywidualnej i grupowej, w terapii par oraz w terapii uzależnień, a także w przypadku psychoterapii dzieci i młodzieży.


D.Z.: Co wyróżnia ten nurt na tle innych?

M.G.: Wiele współczesnych badań nad skutecznością psychoterapii wskazuje na to, że najbardziej leczącym czynnikiem w terapii jest relacja terapeutyczna [przyp. red. mówi się o 50% skuteczności] - jest to zjawisko, które jest nieodłączną częścią każdego procesu terapeutycznego, niezależnie od nurtu. Jednak w podejściu humanistyczno-doświadczeniowym na relację terapeutyczną kładzione są szczególne akcenty - sama relacja terapeutyczna staje się również tematem, rodzajem doświadczenia, w którym klient może oglądać swoje różne reakcje, swój sposób bycia z ludźmi. Terapeuta humanistyczno-doświadczeniowy jest w tym sensie obecny w relacji terapeutycznej, że wyraża swoje empatyczne zrozumienie w taki sposób, który ułatwia klientowi nazywanie tego co czuje i czego doświadcza emocjonalnie. Bardzo ciekawe są badania z zakresu neuronauki - pokazują one, że poczucie bezpieczeństwa w relacji z terapeutą jest warunkiem niezbędnym do tego, żeby mogły uruchomić się procesy uczenia się oparte na mechanizmach neuroplastyczności mózgu.


D.Z.: Co to znaczy, że to podejście jest “doświadczeniowe”?

M.G.: Oznacza to, że doświadczanie jest zarówno tematem, celem i narzędziem w terapii. Terapeuta humanistyczno-doświadczeniowy szczególną uwagę zwraca na bieżące doświadczenia klienta tu i teraz - ważne jest jednak to, że rozmowa na temat konkretnych przeżyć nie dotyczy tylko opisu faktów, chodzi raczej o zwrócenie uwagi na sposób ich doświadczania - z jakimi wiąże się to emocjami i doznaniami z ciała. Emocje z odczuciami ciała są ściśle ze sobą powiązane i zwracanie na to uwagi również jest narzędziem do lepszego rozumienia siebie. Często odczucia z “tu i teraz” prowadzą terapeutę i klienta do bolesnych, nieprzepracowanych, czy mówiąc bardziej w języku terapetów Gestalt - niedomkniętych spraw/relacji. Wrócenie do niektórych sytuacji z przeszłości również stanowi bardzo ważny element terapii - w bezpiecznej relacji teraputycznej jest przestrzeń na zaopiekowanie się tymi doświadczeniami i zintegrowanie ich.


D.Z.: Jakie są główne założenia tej koncepcji?

M.G.: Zaburzenia, czy też trudności psychiczne rozumiane są w tym podejściu jako następstwo zakłóceń procesu przetwarzania doświadczenia - może oznaczać to zdeformowane postrzeganie swoich emocji i potrzeb. Dzieje się tak, np. w wyniku trudnych doświadczeń sytuacyjnych i relacyjnych, w których naruszone jest nasze poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego. Celem terapii jest uzyskanie przez klienta dostępu do niezakłóconego, pełnego doświadczenia emocjonalnego, dzięki któremu będzie miał możliwość funkcjonowania pełniej i bardziej adaptacyjnie. Dzięki pogłębionej samoświadomości klient może odczuwać więcej sprawczości i wewnętrznej wolności, co przekłada się na jakość jego relacji z samym sobą i innymi ludźmi.


D.Z.: W jaki sposób pracuje się w tym podejściu?

M.G.: Terapeuta pomaga zrozumieć klientowi złożoność i znaczenie ważnych życiowych relacji, wspólnie z klientem szuka zdrowych sposobów radzenia sobie z własnymi myślami, zachowaniami i emocjami. Szczególna uwaga zwrócona jest na rozwój inteligencji emocjonalnej klienta - dzieje się to poprzez pogłębioną pracę nad rozpoznawaniem, rozumieniem, regulacją i adekwatną ekspresją emocji. Niektórzy terapeuci w tym nurcie proponują czasem różnego rodzaju doświadczenia (nazywane również eksperymentem), np. pracę z wewnętrznym krytykiem, pracę z asertywnością symboliczną, czy pracę nad wewnętrznym konfliktem z wykorzystaniem dwóch krzeseł. Psychoterapia humanistyczno-doświadczeniowa, jest z reguły dłuższym, bardziej pogłębionym procesem - w zależności od potrzeb klienta, terapia trwa od kilku miesięcy do kilku lat.


D.Z.: Jaka jest relacja terapeutyczna? Jak wygląda relacja pacjenta z terapeutą?

M.G.: Relację terpeutyczną w tym podjeściu tworzą trzy filary: bezwarunkowa akceptacja, autentyczności i empatia ze strony terapeuty. Terapeuta nie jest w roli “eksperta”, który wie lepiej, co dla danej osoby jest dobre - jest raczej towarzyszem drogi, ku lepszemu poznaniu i zrozumieniu siebie przez klienta. Ma oczywiście profesjonalną wiedzę, zaplecze teoretyczne oraz odpowiednie narzędzia terapeutyczne - używa ich do tego, aby to klient mógł poczuć się jak najbardziej świadomy i sprawczy w swoim życiu, dzięki czemu pożądane zmiany będą możliwe i trwałe. Dlatego też wielu terapeutów w tym nurcie używa pojęcia “klient” zamiast “pacjent”, żeby podkreślić równorzędność relacji między osobą zgłaszającą się po pomoc, a terapeutą. Niektórzy terapeuci humanistyczno-doświadczeniowi omawiają z klientem na początku terapii w jakiej formie chcą się do siebie zwracać, czy na “Pan/Pani” , czy na “Ty” - niezależnie od tej formy, relacja terapeutyczna oczywiście pozostaje na tych samych zasadach, jednak czasem klienci czują się swobodniej i łatwiej się im pracuje terapeutycznie, kiedy są z terapeutą na “Ty”.


D.Z.: Dla kogo jest taka terapia?

M.G.: Ta terapia sprawdza się u osób będących w kryzysie psychicznym lub silnym konflikcie wewnętrznym, doświadczających zaburzeń lękowych i depresyjnych, poczucia braku sensu w życiu. Terapia humanistyczno-doświadczeniowa dedykowana jest osobom mającym różnego rodzaju trudności emocjonalne, np. wahania nastroju, problemy z impulsywnością, perfekcjonizmem, niską samooceną czy nieśmiałością, mającym trudności z asertywnością i zdrowym stawianiem granic. Podejście to doskonale sprawdza się w pracy nad bolesnymi, czasem traumatycznymi doświadczeniami z przeszłości, np. z osobami pochodzącymi z dysfunkcyjnych rodzin (DDA/DDD). Terapia ta ma także zastosowanie w pomocy osobom zmagającym z się z trudnościami w relacjach, np. przeżywających silny lęk przed odrzuceniem, czujących nadmierną zazdrość w związku, doświadczających przemocy, czy też odczuwających samotność i mających trudności w nawiązywaniu relacji. Do terapii humanistyczno-doświadczeniowej zapraszamy również osoby doświadczające zaburzeń osobowości oraz zaburzeń odżywiania.


D.Z.: Czego spodziewać się po spotkaniach?

M.G.: Każdy proces terapeutyczny poprzedzony jest kilkoma spotkaniami konsultacyjnymi, na których omawiane potrzeby klienta i problem, z którym przychodzi. Na tym etapie z reguły terapeuta przeprowadza też szczegółowy wywiad dotyczący historii klienta - zadaje pytania, m. in. dotyczące poszczególnych faz rozwojowych, sytuacji i historii rodzinnej, relacji z ludźmi, etiologii powstawania zaburzeń. To jest też czas, w którym klient może sprawdzić na ile swobodnie i dobrze czuje się w kontakcie z danym terpeutą i czy jest to osoba, z którą chce pracować. Następnie wraz z klientem określane są konkretne cele terapeutyczne, omawiany jest również kontrakt terapeutyczny - czyli zasady współpracy. Kiedy to jest już ustalone, zaczyna się pogłębiona praca terapeutyczna.


D.Z.: Jak wyglądają sesje?

M.G.: W przypadku terapii indywidualnej spotkania trwają 50 min. i odbywają się raz w tygodniu. Jeśli chodzi o terapię par i terapię grupową to długości i częstotliwość spotkań może być różna. W psychoterapii humanistyczno-doświadczeniowej duże znaczenie nadaje się poszanowaniu autonomii klienta, czego wyrazem jest niedyrektywna postawa terapeuty - to klient sam decyduje o problemach, które porusza w danym momencie oraz o intensywności pracy.


D.Z.: Po czym rozpoznać, że ten nurt jest dopasowany do obszaru problemowego?

M.G.: Temu służą pierwsze spotkania konsultacyjne - terpeuta po rozmowie i zebranym wywiadzie rozpoznaje, czy nad daną trudnością i potrzebami klienta mogą pracować w tym nurcie. Jeśli z jakiś powodów terapeuta uzna, że inny nurt byłby bardziej właściwy, to wtedy omawia to z klientem i proponuje zmianę.


D.Z.: Czy mogą być przypadki, kiedy ta terapia nie znajdzie zastosowania?

M.G.: Są stany ciężkie, np. psychoza czy głęboka depresja, które najpierw muszą być złagodzone farmakologicznie, żeby była możliwa praca terapeutyczna. Inaczej wygląda sytuacja osób o umiarkowanym nasileniu objawów, np. depresyjnych czy lękowych - wtedy często łączy się farmakoterapię z psychoterapią.


D.Z.: Co według Ciebie jest największą zaletą tego podejścia?

M.G.: Dla mnie najcenniejsze w tym podejściu jest to, że zmiany które zachodzą w procesie doświadczania klienta, jego rozumieniu siebie są z reguły na tak głębokim poziomie, że mają szansę być zmianą długotrwałą.


D.Z.: Dlaczego wybrałaś ten nurt terapeutyczny?

M.G.: Przekonuje mnie ten sposób spojrzenia i myślenia o człowieku i trudnościach psychicznych - bardzo doceniam również dorobek innych podejść terapeutycznych i często też po niego sięgam w swojej pracy - jest jednak dla mnie coś wyjątkowego w podejściu humanistyczno-doświadczeniowym w kwestii poszanowania podmiotowości klienta i uznawania jego autonomii, to właśnie ma swoje odzwierciedlenie w relacji teraputycznej i w humanistycznym stylu pracy. Nie jest tajemnicą, że jednym z warunków, jaki trzeba spełnić, żeby zostać psychoterpautą (w większości szkół) jest odbycie kilkuletniej terapii własnej. Pamiętam, że kiedy stałam przed decyzją o wyborze nurtu, a co za tym idzie, konkretnej szkoły terapeutycznej, kierowałam się również tym doświadczeniem - jak ja sama czuję się pracując nad swoimi trudnościami w danym podejściu i co jest dla mnie najbardziej pomocne - jak się okazało, najbardziej odnalazłam się właśnie w terapii humanistyczno-doświadczeniowej.


Małgorzata Grudzińska, psycholog, dyplomowana psychoterapeutka humanistyczno-oświadczeniowa (absolwentka Ośrodka Intra w Warszawie). Gosia pracuje z osobami dorosłymik, przyjmuje w Warszawie i online: